Siema, Dziś znowu nowyformat filmu, Dziś dowiecie się jak łowić białoryb na spining, Gdzie szukać wzdręg, jakie przynęty i sprzęt Używać. Miłego oglądania P [Nie bądź mięsiarz, rozwiń opis :D]Oczekiwanie na paczkę z nowymi przynętami przedłużyło się i na wodzie byłem dopiero o 13:00. Miałem nagrać tylko kilka prz Siemano, dzisiaj łowiłem pierwszy raz na casting!Jak na pierwszy raz myślę, że fajnie wyszło ;DZobacz sam jakie ryby udało mi się złapać ;)Mam nadzieję, że f Bardzo dużo brań w jesiennym klimacie! Kij na szczupaka: Lemax 10kg 198cm do 130g kołowrotek okuma ceymar cxt 35 plecionka spiderwire 0.15 #ZSrooster #wędkarstwo #szczupak #kleń #okonie . reklama Szczupak jest jednym z liczniej występujących drapieżników w polskich wodach i jednym z ulubionych gatunków większości spinningistów. Sportowe łowienie szczupaków dostarcza dużo emocji ze względu na charakter Essoxa. To drapieżnik doskonały, co widać zresztą po budowie jego ciała – podłużny, masywny korpus i specyficzna budowa głowy czynią z niego maszynę do polowania. Podstawowy zestaw na szczupaka W tym artykule skupię się na łowieniu szczupaków w wodach stojących, ponieważ w takich zbiornikach łowię szczupaki najczęściej. Do łowienia z brzegu wybieram wędziska o długości od do unikam najdłuższych kijów, ponieważ często obławiam zakrzaczone miejsca, gdzie ze względu na brak przestrzeni ciężko operuje się zestawem dłuższym niż Oczywiście długość wędziska zależy od indywidualnych upodobań wędkarza, więc nad wodę zabierajcie sprzęt, którym łowi się wam najwygodniej. Ważne żeby kij nie był zbyt szybki o szczytowej akcji – znacznie lepiej sprawdzi się spinning o ugięciu przesuniętym ku środkowi. Taki kij znacznie lepiej amortyzuje odjazdy i szarpnięcia dużych szczupaków, a także dobrze ładuje się podczas rzutu. Jeśli chodzi o kołowrotek, to rozmiar od 3000 do 5000 wydaje się najbardziej sensowny. Wielkość kołowrotka i jego przełożenie powinny być dostosowane do przynęt, które najczęściej stosujemy. Przynęty ciężkie, mocno pracujące i stawiające znaczny opór w wodzie wymagają cięższego sprzętu, natomiast lekkie gumy czy wahadła spokojnie obsłużymy mniejszym kołowrotkiem. Ważne żeby nas kołowrotek idealnie wyważał zestaw, ponieważ wielogodzinne spinningowanie źle wyważonym wędziskiem może solidnie zmęczyć rękę. Szczupaki łowię głownie na plecionki, których zalety opisałem w tym artykule. Plecionka w rozmiarze jest uniwersalną propozycją i pozwoli na wyciągnięcie zarówno dużej ryby jak i uwolnienie przynęty z zaczepu. Jeśli łowimy w wodzie pełnej zaczepów lepiej stosować plecionkę czterosplotową. Moją podstawową linka na Essoxa jest Duel Hardcore x4 w rozmiarze Wcześniej korzystałem z Power Pro i Major Craft w takim samym rozmiarze, ale to właśnie Duel zatrzymał się na mojej szpuli najdłużej. Dopełnieniem podstawowego zestawy jest odpowiedni przypon. Nieważne czy nastawiam się na szczupaki małe czy naprawdę duże, używam przyponów o długości minimalnej 40cm i wytrzymałości od 10kg wzwyż. Nigdy nie kupuję niesprawdzonych przyponów, a w szczególności unikam „zielonych”, które leżą pęczkami na pólkach sklepów wędkarskich. Najczęściej stosuję przypony Dragona z surfstrandu z agrafką quick lock – używam ich od kilku lat i nigdy nie spotkała mnie żadna przykra niespodzianka. Jeszcze raz zaznaczę, że długość 40cm to wg. mnie minimum – wielokrotnie widziałem jak 60-70cm szczupaki połykają bardzo duże gumy w całości, tak że praktycznie ich nie widać. Stosując krótkie przypony możemy stracić rybę na którą czekamy latami. Podstawowe przynęty na szczupaka Swoje ulubione przynęty szczupakowe opisałem w tym artykule. Podsumowując, warto zabrać ze sobą zestaw sprawdzonych wabików, na które wcześniej reagowały ryby. W moim pudelku zawsze jest to Savage Gear Cannibal i Goby Shad, Berkley Pulse Shad, Keitech Swing Impact FAT i kilka twardych przynęt takich jak wahadłówka Polspingu czy duża obrotówka z czerwonym chwostem. Przynętą uniwersalną, która efektywnie działa na szczupaka jest sprawdzona propozycja od Relaxa, czyli kopyto w perłowym lub białym kolorze z czarnym grzbietem. Jeśli chodzi o rozmiar przynęty to stosuję zasadę ¼, czyli jeśli nastawiam się na szczupaki dłuższe niż 80cm wybieram przynęty wielkości ¼ ryby, czyli 20cm. Szczupaki (nawet te mniejsze) atakują duże przynęty do których nie jesteśmy na polskich łowiskach przyzwyczajeni. Ten trend odwraca się od kilku lat i niczym dziwnym jest widok spinningisty z 25cm kopytem czy bardzo dużym jerkiem. Nie należy bać się takich przynęt, w łowiskach poddanych dużej presji wędkarskiej to właśnie duży rozmiar może stanowić o naszym sukcesie. Kiedy szukać szczupaka Mimo tego, że szczupak jest rybą aktywną cały rok, najlepsze miesiące do ich łowienia to maj i październik/listopad. W maju szczupaki zaczynają bardzo intensywnie żerować w płytkich szybko nagrzewających się , a jesienią przygotowują się do nadchodzącego zimnego okresu, gdzie zmniejsza się dostępność pokarmu w wodzie. Ważnym elementem, który ma wpływ na żerowanie szczupaka jest ciśnienie atmosferyczne. W miesięczniku Wędkarz Polski trafiłem kiedyś na artykuł, którego tezy sprawdzają mi się nad wodą. Większość rekordowych szczupaków złowiono gdy ciśnienie atmosferyczne było w przedziale 980-1019 hPa. Statystyki wyraźnie pokazują, że najwięcej brań możemy spodziewać się kiedy ciśnienie jest w przedziale 1000 hPa – 1009 hPa. Ważnym czynnikiem jest również zmienność ciśnienia – wg. statystyk najelpszym okresem jest czas kiedy ciśnienie jest ustabilizowane (brak zmian większych niż 10 hPa na dobę). Gdy ciśnienie wolno maleje lub wolno rośnie, tj. zmiany zawierają się w przedziale od 11-20 hPa, szczupak wciąż jest aktywny. Najgorszym okresem jest czas gwałtownych zmian i wahań ciśnienia, kiedy Essox wydaje się zupełnie nie aktywny. Co kraj to obyczaj, co woda to zwyczaj – pamiętajcie, że statystyki to tylko liczby, które trzeba weryfikować nad wodą. Natura szczupaka Duże szczupaki są rybami stanowiskowymi, tzn. nie są zaliczane do drapieżników bardzo aktywnie polujących. Szczupaki potrafią godzinami stać w optymalnym miejscu, chowając się w roślinności podwodnej, w czym pomaga im naturalny kamuflaż. Bardzo często złowione szczupaki potrafią być wręcz obklejone pijawkami, co jest skutkiem „murowania” dna. Na pewno zauważyliście, że wielu wędkarzy wrzuca zdjęcia dużych szczupaków łowionych po kilka razy w tym samym miejscu – zazwyczaj wracają one na wcześniej upatrzone stanowiska. Czasem inne, większe ryby wypierają mniejsze z dobrych stanowisk. W przypadku szczupaka powinniśmy mieć zawsze w pamięci miejscówki w których łowiliśmy je wcześniej. Szukanie szczupaka Wbrew obiegowym opiniom, szczupaki wciąż licznie występują w polskich wodach. Oczywiście nie tak licznie jak kilkadziesiąt lat temu i nie w takich rozmiarach, ale przy odrobinie szczęścia uda nam się dość szybko zlokalizować. Podstawową zasadą jest szukanie szczupaka przez jego podstawowy pokarm – szukamy miejsc w których grupuje się drobnica i białoryb. Szczupak jako drapieżnik stanowiskowy potrzebuje dobrej kryjówki do obserwacji otoczenia. Moje ulubione miejsca szczupakowe to trzciniska i pas wody bezpośrednio przed nimi, duże oczka wodne w zarośniętych akwenach, zwaliska drzew i okolice starych pomostów. Bardzo ciekawymi miejscami są łączenia drobnych cieków, rzeczek czy kanałów z jeziorami i stawami. Szczupak lubi ustawiać się bezpośrednio na łączeniu, obserwując z boku wpływającą wodę. Jeśli chodzi o operowanie przynętą, staram się przestrzegać zasady mówiącej że przynętę lepiej prowadzić przynętę za wysoko niż za nisko. Szczupak, ze względu położeniu oczu, doskonale widzi na boki i nad sobą; dużo gorzej radzi sobie z dostrzeżeniem przynęty płynącej zbyt nisko. Prowadząc przynętę szczupakową, obławiam wodę od lustra wody do dna. Samo prowadzenie przynęty nie jest też specjalnie wyrafinowane – najczęściej gram przynętą zmieniając tempo prowadzenia. Wytypowane miejscówki obławiam wachlarzem, stosując odstępy około 3-4 m między torem prowadzenia przynęty. Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie. reklama Ktoś kiedyś stwierdził, że przynęta „zbyt duża” na szczupaka nie istnieje. Usłyszałem to w czasach, gdy nad naszymi wodami królowały klasyczne, trzycalowe kopyta, a guma o cal dłuższa była zjawiskiem niespotykanym. Owe giganty – jak postrzegała je większość wędkarzy, kurzyły się miesiącami na sklepowych półkach i kupowali je jedynie szczęśliwcy, który mogli pozwolić sobie na wędkarską wyprawę do Skandynawii. Wtedy takich było niewielu… Minęło kilka lat i teraz obiema rękami mógłbym podpisać się pod powyższym stwierdzeniem. Trzycalowe gumeczki trafiły do pudełka okoniowego, a szczupakowe skrzynki wypełniły się przynętami zaczynającymi się od 18 centymetrów długości, a ich górną granicę długości i masy wyznacza jedynie moc moich wędek i wytrzymałość kołowrotków. Postępująca w naszym kraju miniaturyzacja przynęt powoli obiera odwrotny kierunek i wielu wędkarzy woli szukać jednej, ale dużej ryby, niż przerzucać większe ilości ledwo wymiarowych drapieżników. Pierwsza wyprawa do Szwecji Pamiętam moją pierwszą wyprawę do Szwecji. Ogromne szkiery, bezkres słonej wody, a my we dwóch na malutkim, trzymetrowym pontoniku i czterech koniach mechanicznych podpiętych do cienkiej pawęży. Tak jak Szwedzi przecierali oczy ze zdumienia widząc naszą „dzielną” jednostkę, tam my z niedowierzaniem wpatrywaliśmy się w ich przynęty, dyndające na szczupakowych wędkach. Gumy po 20 centymetrów wydawały nam się gigantyczne, przerażające. Pierwsza refleksja nadeszła dopiero w momencie, gdy holowanego szczupaka o długości 75 centymetrów, tuż przy burcie śmiesznie maleńkiego pontonu zaatakowała ryba, którą „na oko” oceniliśmy na 120cm! Wyglądała jak łódź podwodna, która znienacka wynurzyła się z bezkresnej toni. Drugim moim zderzeniem z rzeczywistością był dzień, w którym na jednej z wypraw, szwedzki przewodnik zaprosił mnie na pokład swojej łodzi. Tego dnia ja łowiłem po swojemu, czyli na trzycalowe gumeczki, a on używał 100 gramowych jerków oraz ripperów o długości 30 centymetrów. Ilościowo wypadłem lepiej, jednak największa ryba, którą złowiłem tego dnia nawet nie miała startu do najmniejszej ryby, złowionej przez kapitana łodzi… Jakość, a nie ilość Po wielu sezonach spędzonych na wodzie wiem, że do łowienia dużych ryb trzeba po prostu dorosnąć. Jednym przychodzi to szybciej, innym zabiera to więcej czasu. Uważam, że trzeba przerzucić pewną ilość ryb małych, aby móc zacząć skupiać się na tych dużych. Teraz bardziej cieszy mnie jedno branie dużej ryby, niż wyholowanych sto maluchów. Na branie dużego drapieżnika mogę czekać nawet kilka dni, bez dłubania króciaków pod trzcinkami czy wśród grążeli. Teraz zdecydowanie nie liczy się ilość, a bardziej cieszy mnie jakość. I aby łowić duże ryby, trzeba używać odpowiedniego sprzętu, założyć na agrafkę odpowiednią przynętę i rzucić nią w miejsce, w którym jest szansa na dużego drapieżnika. Przynęty na szczupaka Moje szczupakowe gumy zaczynają się od długości 18 centymetrów. Mniejszych nie używam, bowiem osiemnastkę zaatakuje nawet esox ledwo wymiarowy – a na takich mi nie zależy. Osiemnastka w zgniłozielonym kolorze, na lekkiej główce jigowej. Takie zestawianie rzadko mnie zawodzi. Szczupak o długości około 70cm, który połakomił się na 18cm rippera. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, jednak spójrzcie na bok ryby – wyraźnie widać świeże ślady zębów, pamiątkę po spotkaniu z dużo większym „braciszkiem” tego samego gatunku. Przynętą bardziej selektywną jest guma trzydziestocentymetrowa, choć przy takim wabiku musimy mieć już czym rzucić. Kijaszki z ciężarem wyrzutu do 30 gramów raczej się nie sprawdzą i trzeba sięgnąć po coś mocniejszego. Tak, niestety przestawienie się na większe przynęty niesie ze sobą pewne wydatki, bowiem do takiego kalibru musimy dopasować wędkę, kołowrotek oraz plecionkę. Na rynku na szczęście jest tak wiele propozycji, że każdy znajdzie coś na własną kieszeń. Wybierajcie mądrze, bowiem sprzęt nie służy jedynie temu, aby dało się rzucić ciężkim wabikiem. Duża przynęta może (choć nie musi!) przynieść nam spotkanie z naprawdę dużą i silną rybą, a wtedy musimy mieć argumenty, aby podjąć z nią równą walkę. Tymi argumentami jest właśnie nasz sprzęt – poczynając od wędki, a na najdrobniejszych elementach zestawu kończąc. Przynęta o długości 28cm nie byłą żadnym wyzwaniem dla średniej wielkości szczupaka. Najdłuższe gumy w moich pudełkach sięgają 40 centymetrów i choć nieczęsto nimi łowię, to kilka razy w sezonie do wody trafiają. Są ciężkie i niełatwo nimi cisnąć, dlatego sięgam po nie sporadycznie. Ta przynęta ma długość 40 centymetrów… Dużo przyjemniej łowi się gumami krótszymi o 10cm i to moja podstawowa broń na duże szczupaki. Gdybym miał wybierać moją ulubioną, jedną szczupakową przynętę, byłby to ripper o długości między 20, a 30 centymetrów w kolorze perłowym (koniecznie z ciemniejszym grzbietam) lub zgniłozielonym, obciążony tak lekko, jak to tylko możliwe. Solidna porcja silikony w kształcie płoci czy krąpia, poruszająca się powoli kolebiąc się na boki to moim zdaniem najlepszy wybór w większości przypadków. Średniej wielkości guma uzbrojona w dwie kotwiczki, bez żadnego obciążenia. Świetna propozycja na bardzo płytkie łowiska. Duża przynęta ma jeszcze jedną, olbrzymią zaletę – w wielu przypadkach powoduje wybuch niezwykłej agresji u drapieżników. Nie tylko zresztą szczupaków, ale również sandaczy. Wielokrotnie spotykałem się z sytuacją, gdy szczupaki lub sandacze niechętnie trącały niewielkie wabiki, ściągając je z główki jigowej lub nawet urywając ogonki ripperów. Czasem cętkowany drapieżnik odprowadza taką przynętę niemal pod burtę łodzi, nie decydując się na atak. Co wtedy zrobić? Najlepszym sposobem jest zaserwowanie mu zdecydowanie większej porcji w menu. W wielu przypadkach okazuje się, że zmiana przynęty na większą skutkuje natychmiastowym i bardzo agresywnym braniem. Drapieżnik ledwie szczypie małą gumę, jednak wielką chce zniszczyć, zdemolować. Do dziś nie wiem czy tak działa instynkt łowcy czy też terytorializm, nie zmienia to jednak faktu, że duża przynęta niejednokrotnie „otwiera wodę”. Górna granica przynęty Czy istnieje górna granica wielkości szczupakowej przynęty? Wydaje mi się, że nie. Widywałem już wabiki o długości 70 centymetrów i choć sam takich nie mam i nie wyobrażam sobie łowienia takim potworem, to wspominając przygodę z mojej pierwszej wyprawy do Skandynawii wiem, że to może mieć sens. Bardzo często widuję w użyciu rippery, węgorze czy inne „anakondy” długie na 40 centymetrów, które od wielu lat popularne są również na wodach naszych zachodnich sąsiadów, a powoli pojawiają się również na niektórych łowiskach w naszym kraju. I co ciekawe okazuje się, że w tych wodach „nagle” zaczynają wyjeżdżać wielkie ryby. Daleki jestem od twierdzeń, iż w naszych jeziorach i rzekach jest dużo ryb, bo wiem doskonale, że jest całkowicie odwrotnie, jednak od chwili, gdy poszczególni wędkarze znacznie zwiększyli kaliber używanych wabików, zaczęły się im trafiać duże ryby. Nawet mazurskie jeziora, które lata świetności niestety mają już za sobą, okazały się domem naprawdę pięknych esoxów. Duża i mięsista guma wymaga od wędkarza odpowiedniego uzbrojenia i dociążenia, jednak to temat na osobny tekst. Teraz wspomnę tylko, iż tej wielkości wabiki zawsze warto dozbroić dodatkową kotwiczką. Pamiętajmy jednak, iż nasze prawo pozwala zbroić taką przynętę główką jigową z pojedynczym hakiem oraz dodatkową kotwiczką lub dwoma kotwiczkami o ile zrezygnujemy z główki jigowej. Oba sposoby są dobre, choć używam ich w zależności od wielkości szczupakowego rippera. Trochę mniejsze wabiki zbroję pojedynczym hakiem i dokładam kotwiczkę od strony brzuszka przynęty, zaś te większe uzbrajam we wkrętkę i dorzucam dwie kotwiczki od spodu. Spinning to jedna z ulubionych metod wędkarzy. Uważają, że jest najczystszą ze wszystkich form łowienia ryb. Spinning jest przeznaczony do połowu drapieżnych ryb, choć nie wyklucza to użycia jej w trakcie połowu spokojniejszych okazów. Polega on na tym, że wędkarz naprzemiennie zarzuca przynętę i ściąga przy użyciu kołowrotka. Aby odnieść sukces i złowić rybę trzeba ją czymś zwabić, więc należy ruszać wędziskiem, żeby zmylić rybę i nabrać ją, żeby myślała, że sztuczna przynęta to przestraszona rybka. Zestaw spinningowy na brzanę Aby móc łowić metodą spinningową należy zaopatrzyć się w niezbędne dla niej elementy. Najważniejszym z nich jest wędka, która składa się z krótkiego wędziska do 2,70m długości. Kolejną część sprzętu stanowi solidny kołowrotek z dobry hamulcem, który jest przymocowany do wędziska. Na niego nawijana jest żyłka, jej grubość powinna być dobrana odpowiednio do przynęty, sposobu łowienia, wody oraz gatunku ryb, które wędkarz ma zamiar łowić. W spinningu jako przynęty zazwyczaj używa się sztucznej w postaci gum np. twisterów. Obecnie odchodzi się od łowienia na przynęty naturalne, czyli np. martwych rybek, żab, na wielu wodach jest to nawet zakazane. Przynęty sztuczne na brzanę – woblery i cykady W przypadku brzan przynętę można podać na dwa sposoby. Z linii prostopadłych do brzegu prowadząc przynętę pod prąd i z linii równolegle leżącej do linii brzegu sprowadzając przynętę po łuku. Aby ryby bezproblemowo dały się sprowadzić do dna i prowadzić nad nim, należy użyć np. woblerów lub cykad. Najlepiej łowić je w ciągu dnia, na głębokości 0,7-1 m. Nie wolno zapominać, że brzana jest rybą waleczną, więc należy sprawdzić jakość kotwiczek w woblerze, jeśli okażą się za słabe, trzeba koniecznie je wymienić. W kwestii wyboru woblera nie powinien decydować jego kształt, a praca. Powinna być szybka i równa. Najlepiej używać woblerów o długości od 3 do 6 cm, gdyż nie są ciężkie. Jeśli wobler okaże się za mały i za lekki, należy dodatkowo go dociążyć, wtedy będzie mógł znaleźć się na odpowiedniej głębokości. Łowienie brzany na spinning nie należy do najprostszych metod. Wędkarz próbujący użycia tej metody na tym rodzaju ryby może spotkać po drodze wiele trudności. Ryby te można spotkać najczęściej w łowiskach z szybkim nurtem, w okolicach dużych kamienisk i innych niebezpiecznych miejsc. Wędkarz napotka tu śliskie kamienie, co nie będzie dla niego komfortowe. Brzany zazwyczaj przebywają w miejscach niedostępnych z brzegu, dotarcie do nich jest utrudnione. Osoba, które chce złowić ten okaz musi użyć łodzi, która posiada silnik spalinowy. Metoda spinningowa jak wcześniej wspomniałam najlepiej sprawdza się w łowieniu drapieżników, natomiast brzana nie jest typowym przykładem tego gatunku, co prowadzi do trudności w skuszeniu ją na przynętę.

jak łowić szczupaki na spinning